Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
28. Nowa znajomość.

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

Nazywam się Megumi Hayashibara. Ten blog poświęcony jest mnie i Lenowi Tao. Jeśli was to zaciekawi to dodajcie mnie do ulubionych i dawajcie komcie:):)

mój avatar

archiwum

    2006
    Wrzesień
    Sierpień
    Lipiec
    Czerwiec

linki

ulubieni







Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 40588 osób

Powered by blog 4u

Świat Megumi



28. Nowa znajomość.

Razem z Alexą i Otsune poszłam do Patch Cafe.
- Co jemy?
- Nasza specjalność to naleśniki z polewą czekoladową. - powiedział Silva nagle stając obok nas
- Silva! A jakbyśmy mówiły o czymś tajnym i ty byś to usłyszał?! - obużyłam się
- Nie, bo dopiero tu stanąłem. - odparł. - to przyńeść te naleśniki?
- Poproszę. - Otsune oblizała wargi.
- Ja też - powiedziałam.
- I ja. - mruknęła Alexa.
- Chwilkę proszę.
Cała trójka siedziała cicho.
- Otsune, no który ci się w końcu podoba? - zapytałam bez ogródek, a Alexa spojżała na mnie zaskoczona.
- Mi? - zapytała.
- Nie, królowej Elżbiecie. No który?
- Akio, daj spokój...
- Hao czy Yoh? - nie dawałam za wygraną.
- Strzelam że... Yoh - powiedziała Alexa, a Otsune zarumieniła się.
- Nie nie Yoh, no...może troszkę.
- A no to looz, bo mi się podoba - zgasiła ją nagle Xiao You stając za nią
Spojżała na nią jak na wariatkę. NIe było to dla nikogo zaskoczeniem, bo one tak samo jak Len i Trey udawały że się nie lubią.
- Podoba się, tobie? - parsknęła śmiechem Otsune.
- Coś w tym złego? - Xiao You skierowała na nią swoje bajecznie ciemne oczy i pokiwała głową, tak że jej kitki zatrzęsły się.
Dziewczyny patrzyły na siebie tak, że po prostu musiałam dorzucić swoje.
- Nie, żadnych walk! Dziś mamy wolne, zapomniałyście?! - powiedziałam ostro.
Xiao You wyszła z kawiarenki, a za chwilę znowu przyszedł Silva.
- Wasze naleśniki. - powiedział.
Zjadłam swoje ze smakiem, przy okazji stwierdzając, że były przepyszne i wybiegłam z kafejki. Wpadłam na dziewczynkę mniejwięcej w moim wieku, w mini spódniczce, skórzanym topie zawiązywanym z przodu i indiańską opaskę z piórami.
- Ojeju, przepraszam... - powiedziałam podnosząc się z ziemi.
- Nie szkodzi... - mruknęła.
- Jestem Akio Kyoyama, a ty?



- nazywam się Julia Chan... czy to twój duch stróż? - wskazała na Ayano.
- No... ten nowy. - powiedziałam wspominając Neę.
- A co się stało ze starym? - zapytała, a z mojego oka, pociekła łezka.
- Widzisz... Hao ją zniszczył, bo nie chciałam do niego przystąpić... Przez kilka dni jej nie było, a potem gdy zaczęłąm jej szukać... Unosiła się martwa nad moim ulubionym drzewem.
- Przepraszam... - wyszeptała - nie chciałam cię urazić.
- Nie uraziłaś. - odparłam zbierając się powoli.
- Masz mój numer komórki... - wręczyła mi karteczkę.
- Wyślę ci esa, jak tylko dorwę się do swojej.
Pożegnałyśmy się i każda poszła w inną stronę. Alexa i Otsune dogoniły mnie.
- No co z tą walką Hao, co? MIałyśmy iść! - zniecierpliwiła się Otsune.
Alexa spojżała na nią podejżliwie, ale nic nie powiedziała. Poszłyśmy do Colloseum Dobie Village. Walka dopiero się zaczynała.
- Jak myślicie, kto wygra? - zapytała Alexa.
- No przecież że Hao! Jemu nie ma równych! - powiedziała Otsune, a dopiero po chwili zdała sobie sprawę, że się wygadała.
Ja i Alexa wybuchłyśmy śmiechem.
- Nie... on ci się wcale, a wcale nie podoba! - Powiedziałam dusząc się ze śmiechu.
- Ani troszkę! - krzyknęła Alexa, ocierając łzy śmiechu.
- No dobra i co z tego? Czytałam twój pamiętnik, Alexa i wiem co myślisz za każdym razem kiedy przechodzi obok ciebie Len! - powiedziała tryumfująco Otsune.
- He he he... Len owszem mi się podoba, ale...
Urwała, bo drużyny już wchodziły na arenę. Hao wszedł nawet niewzruszony tym, że setki tysięcy oczu są w nigo wpatrzone. Z uniesioym czołem wkroczył na arenę. Podziwiałam go; ja już bym była cegłą, ponieważ byłabym świadoma że publika na mnie patrzy. Nagle stała się rzecz dziwna i niespodziewana. W mojej głowie usłyszałam jego głos:
" Możesz być taka sama jak ja, musisz tylko do nas dołączyć. " - Moja głowa nie przyjęła tej wiadomości zbyt dobrze więc wydała poecenie nogom, a one się podemną ugieły.
- Nigdy! - zdołałam wydusić.
Alexa i Otsune patrzyły na mnie przerażone. Nie przejęłam się ich minami, bo wiedziałam że Hao słyszał dzisiaj każde nasze słowo.

megumi-szamanka 7/09/2006 02:26:13 [Powrót] Komentuj